Michał Masny, rozgrywający drużyny gości przyszedł na konferencję prasową w roli zastępcy za kontuzjowanego kapitana. Bardzo żałował, że Delecta podawała rękę Kędzierzynowi w najtrudniejszych momentach, co pomogło im wygrac mecz.
- Jestem w zastępstwie kapitana, ponieważ ma kontuzję. Szkoda naszej przegranej. Nie mówię, że ZAKSA grała źle, ale była szansa, żeby walczyć o więcej niż jeden punkt. W każdym secie coś u nas szwankowało, raz był to atak, później przyjęcie... We wszystkich partiach popełnialiśmy jakieś błędy, także szansę dostała ZAKSA i ją wykorzystała, wygrywając mecz.
Pierwszy wystawiacz Kędzierzyna, Paweł Zagumny cieszył się natomiast z dobrej dyspozycji w bloku swoich kolegów z zespołu. Był to element, którego bardzo brakowało w poprzednich spotkaniach.
Zagraliśmy w miarę dobre spotkanie. Cieszymy się ze zdobytych dwóch punktów. Myślę, że bardzo dobrze zagraliśmy blokiem. W ostatnich pojedynkach nie było za wiele bloków, także cieszymy się podwójnie z tego, że coś zaskoczyło. Uważam, że to był klucz do zwycięstwa.
Piotr Makowski, szkoleniowiec Delecty upatruje przyczynę swojej porażki szczególnie w czwartym secie. Wtedy Bydgoszcz została zmuszona do zmiany koncepcji gry, co uniemożliwiło obstrzeliwanie przeciwnika wypracowanymi akcjami, pewnie przynoszącymi punkty.
- Gratulacje dla drużyny z Kędzierzyna-Koźla. Każdy zespół ma swoje kłopoty, w tym sezonie ZAKSA ma szczególne problemy. Nas zadowalałaby wygrana, ale ten jeden punkt też cieszy. Moim zdaniem niepotrzebnie przegraliśmy pierwszego seta, oddaliśmy tą partię przeciwnikowi, a ZAKSA brała wszystko, co było można. Koncepcja gry zmieniła się od czwartego seta, gdy wypadł nam zawodnik, musieliśmy kombinować, aby na boisku nie pojawiło się czterech obcokrajowców. Wracamy do domu i będziemy pracować przed następnymi meczami.
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - Delecta Bydgoszcz 3:2 (25:21, 17:25, 21:25, 25:18, 15:12)
ZAKSA: Kapelus, Rouzier, Kaźmierczak, Witczak, Zagumny, Ruciak, Gacek (libero)
Delecta: Siltala, Wrona, Masny, Jurkiewicz, Antiga, Konraski, Dębiec (libero) oraz Wika, Lipiński, Gradowski, Cerven
MVP: Paweł Zagumny








