Siatkarze z Kędzierzyna-Koźla pewnie pokonali zawodników Farta Kielce. Tylko trzeci set sprawił trochę niepewności, bo gra obu drużyn była bardzo wyrównana - Na pewno w drugim secie graliśmy na przewagi i nie było łatwo. Zresztą Fart już pokazał. Przyjechał tutaj Bełchatów i też nie było łatwo. Bełchatów wygrał 3:2, zgubił punkt. Więc liga na pewno jest ciekawa. Tym bardziej cieszymy się, że udało się te trzy punkty zachować tutaj – skomentował przyjmujący z Kędzierzyna, Michał Ruciak.
Podczas meczu zabrakło pierwszego rozgrywającego Zaksy, Pawła Zagumnego, który nabawił się zatrucia żołądkowego. Zawodnika zastąpił Grzegorz Pilarz. Siatkarz zaprezentował bardzo dobrą grę i pokazał, że także jest klasowym rozgrywającym - Nieobecność Pawła, zastąpił go Grzegorz i myślę, że wykonał perfekcyjną robotę. Na pewno nie jest łatwo wejść w takim momencie, gdy praktycznie nie grało się w sezonie. Wygraliśmy 3:0, trzy punkty i to na pewno w dużej mierze dzięki niemu.
Zaksa Kędzierzyn-Koźle ponownie jest liderem PlusLigi. Jak dotąd drużyna zdołała zgromadzić na swoim koncie dwadzieścia pięć oczek. Tuż za nimi uplasowała się Skra Bełchatów z dorobkiem dwudziestu trzech punktów. Ciekawie więc zapowiada się mecz w ramach 11. kolejki, który kędzierzynianie rozegrają właśnie ze Skrą Bełchatów - Byliśmy liderem przed tą kolejką. Szkoda punktów w Olsztynie, ale nie ma co tego rozpamiętywać. Gramy dalej. Każdy ma jakieś wzloty i upadki. Myśmy się potknęli w Olsztynie, co nie znaczy, że dalej będzie szło gorzej. Są trzy punkty i na pewno wielka radość – kończy Michał Ruciak.
Monika Kulmaga
Źródło: siatka.org, Radio Planeta Kielce








