Przypomnijmy, że kilka miesięcy temu Zbigniew Bartman miał poważny uraz mięśnia lewej nogi. Teraz zmaga się z kolejnymi problemami zdrowotnymi. Ma pękniętą kość strzałkową. - Zaczynam rehabilitację, w tym tygodniu mamy opracować optymalny plan, by nie popełnić żadnego błędu. Jak długo nie będę mógł grać? Tego jeszcze nie wiem, lecz mam nadzieję, że przerwa potrwa zdecydowanie krócej niż w przypadku mojego poprzedniego urazu – dodaje zawodnik.
Z powodu poprzedniego urazu szkoleniowiec Andrea Anastasi nie mógł zabrać Bartmana na mistrzostwa Europy. Teraz trener z Włoch jest zaniepokojony kolejną kontuzją młodego zawodnika. - Rozmawiałem o nim z trenerem Lorenzo Bernardim. Nie kontaktowałem się ze Zbyszkiem, bo uznałem to za niewłaściwy moment. Nie chciałem pilnować interesu reprezentacji wtedy, gdy jego klub gra arcyważne spotkania. To jeden z moich kluczowych zawodników i bardzo się o niego martwię. Wiem jednak, że w Jastrzębiu będą potrafili o niego zadbać.
Źródło: Przegląd Sportowy, inf. własna








