Po fatalnym początku rozgrywek, w którym „Farciarze” przegrali aż 4 z 5 spotkań coraz głośniej zaczęto mówić o kryzysie zespołu z Kielc oraz zmianie trenera, który zdaniem wielu nie poradził sobie z przygotowaniem drużyny do długiego sezonu. Pojawiało się w kierunku Wagnera wiele zarzutów, między innymi zbyt wczesne przygotowania optymalnej formy, która przyszła na ostatnie dni, tygodnie okresu przygotowawczego. Ostatnie zwycięstwo nad klubowym wice- mistrzem świata zamknęło usta krytykom i przynajmniej na jakiś czas odsunęło od Wagnera widmo zwolnienia z kieleckiego klubu. -W najbliższym czasie zamilkną chyba głosy o zmianie trenera w Farcie. Odczarowaliśmy też własną halę. Co ważniejsze, pokazaliśmy dobrą siatkówkę. Walczyliśmy twardo, byliśmy zdeterminowani, zachowaliśmy koncentrację w końcówkach setów- tak ostatnie tygodnie w wykonaniu swojego zespołu skomentował w rozmowie z Przeglądem Sportowym Grzegorz Wagner.
Zdaniem Wagnera celem zespołu jest minimum awans do pierwszej szóstki PlusLigi. Były szkoleniowiec między innymi BKS-u Bielsko Biała uważa, że poziom rozgrywek zdecydowanie się wyrównał, zwraca uwagę również na to iż niemal wszystkie zespoły poczyniły znaczne wzmocnienia. -Pierre Pujol, Rafał Buszek czy Marcus Nilsson nie pokazali jeszcze pełni możliwości. Poza tym mamy szeroką kadrę, a zmiennicy nie są gorsi, co pokazał Sławek Jungiewicz- tak sytuację w swoim zespole krótki aczkolwiek treściwie obrazuje Wagner.
Źródło: przegladsportowy.pl








