Mecz rozpoczął się nieznacznie lepiej dla drużyny gospodarzy, którzy dzięki dobrej grze w obronie szybko wyszli na prowadzenie 5:2, a dalej na pierwszej przerwie technicznej nawet 8:4. Bardzo skuteczny i widowiskowy był Bartosz Krzysiek, atakujący z lewego skrzydła (7:3, 10:7). Poza tym zawodnik pokazywał się od dobrej strony w defensywnych elementach gry – pojedynczym bloku, wyblokach oraz obronie w polu. Jastrzębianie mieli spore problemy z przyjęciem, Paweł Rusek sprawował się nadzwyczaj słabo, a brak Michała Łasko dawał o sobie znać w ataku. Szybkie rozegranie do Wojtka Ferensa doprowadziło nas do piłki setowej przy stanie 24:18.
Mimo, że zespoły z Jastrzębia i Olsztyna dzieli w tabeli PlusLigi dosłownie przepaść, na boisku to właśnie ci drudzy sprawowali się lepiej. Mimo w miarę wyrównanego wyniku, forma dnia była raczej po stronie gospodarzy (10:10). Druga przerwa techniczna miała miejsce po słabym przyjęciu olsztynian na drugą stronę, które bezbłędnie wykorzystał Bożko (15:16). Tomaso Totolo poprosił o chwilę przerwy po dwupunktowej serii Jastrzębskiego Węgla (atak Kubiaka po precyzyjnej wystawie Vinhedo, zablokowany Wojtek Ferens) przy stanie 16:18. Nie przyniosło to jednak oczekiwanego efektu – nakręceni jastrzębianie grali jak z nut i wyrównali bilans setów w dzisiejszym spotkaniu.
Trzecią partię otworzył blok Michała Kubiaka w ofensywie. Dalej gra toczyła się punkt za punkt aż do ataku Bontje z drugiej piłki (3:5), kiedy to Jastrzębie zaczęło powoli budować swoją przewagę. Do polepszającej się sytuacji drużyny gości dochodziły błędy i niedokładności olsztynian, którzy powoli zaczęli gubić się w przyjęciu (10:5). Z AZSu Olsztyn zdecydowanie zeszło powietrze, co bezlitośnie wykorzystywali rozpędzeni jastrzębianie – po pipe w wykonaniu Michała Kubiaka wynik plasował się w okolicy 9:21. Siatkówka jednak po raz kolejny pokazała swoją nieprzewidywalność, bo Akademicy zdecydowanie zmniejszyli dystans punktowy (16:22), niemniej uczynili to zdecydowanie za późno. Przy stanie 20:24 Dawid Gunia zepsuł zagrywkę, co doprowadziło Jastrzębie do zwycięstwa i prowadzenia 1:2 w całym spotkaniu.
Bartosz Krzysiek w wielkim stylu otworzył ostatnią partię – dwukrotnie zapunktował bezpośrednio z zagrywki oraz umożliwił swoim trudnym serwisem postawienie skutecznego bloku swoim kolegom (4:1). Niestety, olsztynianie mieli spory problem z utrzymaniem wysokiej dyspozycji przez dłuższą część seta i powoli tracili prowadzenie, głównie przez błędy własne. Po asie serwisowym Michała Kubiaka, zespół ze Śląska prowadził nieznacznie 10:11, by następnie starać się o polepszenie tego wyniku. Decydująca faza partii przyniosła wiele emocji, bo tak na prawdę do końca nie wiedzieliśmy, czy Akademicy nie poderwą się do walki (jak to robili w poprzednich odsłonach tego spotkania) i nie przyspieszą. Ostatecznie to KS Jastrzębski Węgiel wytrzymał presję końcówki i zgarnął komplet punktów do klasyfikacji generalnej.
Indykpol AZS Olsztyn – KS Jastrzębski Węgiel 1:3 (25:18, 21:25, 20:25, 22:25)
Indykpol AZS Olsztyn: Hernan, Ferens, Gunia, Kadziewicz, Siezieniewski, Krzysiek, Mierzejewski (libero)
KS Jastrzębski Węgiel: Vinhedo, Nemer, Kubiak, Holmes, Bożko, Gawryszewski, Rusek (libero)








