Hiszpan od obecnego sezonu broni barw drużyny z Olsztyna. Wcześniej występował w Club Voleibol Teruel. Ze swoją obecną drużyną zajmuje dopiero dziewiątą lokatę w tabeli PlusLigi. Jednak pytany o to, czy żałuje, że gra w Indykpolu AZS-ie Olsztyn odpowiada - Nie, w żadnym wypadku. Kiedy pojawiła się propozycja z Olsztyna, to pierwszą myślą, jaka się pojawiła, było: „OK, sprawdź się w jednej z najlepszych lig świata". Jestem tu dlatego, bo lubię wyzwania. Niestety, mamy trochę problemów w tym sezonie. Jest sporo kontuzji, a to nie pomaga w treningach i w grze. Mogę powiedzieć, że mamy strasznego pecha. Jeśli chodzi o mnie, to nic się jednak nie zmieniło. Jestem bardzo szczęśliwy ze swojego wyboru, bo co tydzień gram z najlepszymi zawodnikami na świecie.
Sytuacja olsztynian nie wygląda najlepiej. Kadziewicz ma problemy ze zdrowiem, Hain jest kontuzjowany, Ananiew już nie zagra w tym sezonie, a Yudin właśnie rozwiązał kontrakt. - Rzeczywiście, nie jest to komfortowa sytuacja, gdy na treningu na przyjęciu musi być Piotr Poskrobko (drugi trener - red.). Straciliśmy kluczowych zawodników, nie możemy się jednak załamywać i tłumaczyć się tym, że mamy pecha. Uważam, że naszym znakiem rozpoznawczym w tym sezonie jest waleczność. Wszyscy walczymy. Nasza sytuacja jest niewesoła, ale nie poddajemy się. Wiemy, że znaleźliśmy się na zakręcie, ale zrobimy wszystko, by z niego wyjść. Zawsze wychodzimy na boisko jako wojownicy.
Również niedobrze wygląda sytuacja finansowa drużyny. Władze klubu starają się, aby nie wpłynęło to negatywnie na grę siatkarzy. Jednocześnie szukają rozwiązań tych problemów. - Rozmawialiśmy o tym wielokrotnie. Ustaliliśmy, że najważniejsza jest dobra gra. Zdajemy sobie sprawę, że nie mamy budżetu jak Skra, Resovia czy ZAKSA. Nie mamy też w składzie takich indywidualności jak Falasca czy Wlazły, dlatego musimy być drużyną, a naszą siłą musi być kolektyw. Jeśli napotykamy problemy, nie tylko finansowe, wówczas musimy być razem. Bo, powtórzę to kolejny raz, jesteśmy drużyną, więc musimy się trzymać razem. – kończy Guillermo Hernán.
Źródło: Gazeta Olsztyńska, indykpolazs.pl, informacja własna








