Spotkanie rozpoczynają częstochowianie. Gra jest bardzo wyrównana do pierwszej przerwy technicznej, chociaż to zawodnicy Rennes schodzą na przerwę techniczną z jednopunktową przewagą (7:8). Po przerwie spotkanie znów jest bardzo wyrównane. Rennes na drugą przerwę znów wychodzi z przewagą, po nieudanym ataku Krzysztofa Gierczyńskiego. Trener Tytanu doprowadza do podwójnej zmiany - w miejsce Drzyzgi i Janeczka na boisku pojawiają się - Oczko i Kamiński. Szkoleniowiec francuskiego klubu prosi o czas. Drzyzga i Janeczek wracają na boisko i to właśnie ten drugi doprowadza do remisu (23:23). Partię kończy blok na Dawidzie Murku (23:25).
Druga odsłona, podobnie jak pierwsza, rozpoczyna się od bardzo wyrównanej gry. Częstochowianie schodzą na pierwszą przerwę techniczną z trzypunktową przewagą (8:5), dzięki m.in. udanemu atakowi Murka i Gierczyńskiego. Po time - out'cie Łukasz Wiśniewski popisuje się mocnym atakiem ze środka. Trener francuskiej drużyny prosi o czas dla swojego zespołu. Jednak wkrótce Sobala zostaje zablokowany (12:10). Janeczka na boisku zastępuje Kamiński. Serwis Drzyzgi trafia w siatkę. Na drugiej przerwie technicznej AZS prowadzi, podobnie jak na pierwszej, trzema punktami (16:13). Stańczak nie przyjmuje zagrywki, Kolacny atakuje obok bloku, Sobala nie tafia w boisku w zagrywce, a Gierczyński nie kończy ataku. Zawodnik Rennes Volley zagrywa w siatkę. Akademicy doprowadzają do remisu w setach (25:21).
Trzeci set bardzo dobrze rozpoczyna się dla siatkarzy Tytanu. Na pierwszej przerwie technicznej prowadzą pięcioma punktami (8:3). Siatkarze Kardosa doskonale radzą sobie we wszystkich elementach, a przyjezdni (tj. siatkarze Rennes) gubią się w ataku. Dopiero kilka akcji później Kolacny trafia w boisko po swoim ataku. Wiśniewski kończy swój atak, co doprowadza do tego, że przewaga podczas drugiej przerwie technicznej wynosi już siedem punktów (16:9). Pod koniec seta na boisku pojawiają się ponownie Oczko oraz Kamiński. Sobala kończy tego seta (25:11).
Czwarta partia, podobnie jak dwie poprzednie, zaczyna się od bardzo wyrównanego pojedynku między drużynami. Atak Gierczyńskiego sprawia, że Akademicy schodzą na przerwę techniczną z jednopunktową przewagą (8:7), ale zaraz do remisu doprowadza Repak (8:8). Na boisku pojawia się Frangolacci, który zmienia Kolacnego, ale psuje zagrywkę. Po raz kolejny Gierczyński doprowadza do tego, że jego drużyna schodzi zwycięska na przerwę techniczną (16:13). Ten sam zawodnik, kilka akcji później, serwuje asa. Przewaga częstochowian topnieje, bo Akademicy popełniają błędy. Marek Kardos bierze czas dla swoich podopiecznych. Ten czas sprawił, że siatkarze Tytanu wracają do swojego poziomu gry i w efekcie wygrywają tego seta (25:20) i cały mecz 3:1.
Tytan AZS Częstochowa 3:1 Rennes Volley 35 (23:25, 25:21, 25:11, 25:20)
Tytan: Drzyzga, Murek, Gierczyński, Sobala, Wiśniewski, Janeczek, Stańczak (l) oraz Kamiński, Oczko, Hebda
Rennes: Pajusalu, Kolacny, Lamoise, Repak, Weyl, Pupart, Grebennikow (l) oraz Corre, Frangolacci
źródło: sportowefakty.pl / sport24.pl








