Pierwszy set rozpoczął się od walki punkt za punkt. Na pierwszej przerwie technicznej prowadzenie 6:8 objęli siatkarze gości. Po time oucie zespół przyjezdnych odjechał częstochowianom na siedem oczek głównie za sprawa błędów gospodarzy. Murek atakował w siatkę, Janeczek posyłał piłkę bezpośrednio w aut , złe przyjęcie z przechodzącej piłki kończył Salas. Perez atakował piłkę po ciasnym skosie zespoły udały się na drugą przerwę techniczną 9:16. As serwisowy Menzela 9:17. Dawid Murek kończył z przechodzącej piłki 18:22. Salas i Perez zablokowali Dawida Murka 23:24. Świetnie z pipa uderzał Gierczyński remis po 24. As serwisowy dołożył do swojego konta Gierczyński, teraz Tytan miał piłkę setową. Kolejny remis. Gra toczyła się punkt za punkt, żaden z zespołów nie chciał przegrać. Ostatecznie seta wygrali przyjezdni 27:29.
Druga odsłona również rozpoczęła się od walki punkt za punkt. As serwisowy Dawida Murka, częstochowianie odskoczyli na dwa punkty 6:4. Na pierwszej przerwie technicznej zespoły schodziły przy stanie 8:6. Akademicy po czasie odskoczyli na cztery punkty, potrójny blok zatrzymał Pereza (12:9). Na drugą przerwę techniczna zespoły udały się przy stanie 16:12. Po czasie gra toczyła się punkt za punkt. Goście jednak zaczęli gonić wynik, przy stanie 17:16 na boisku pojawił się Fabian Drzyzga w miejsce Jakuba Oczki. Przy stanie 22:18 po pomyłce Chourio o czas prosił szkoleniowiec hiszpańskiej ekipy. Nieporozumienie po stronie akademików przewaga stopniała do dwóch punktów (24:22), czas dla Kardosa. Po czasie Chourio zagrywał w siatkę, częstochowianie wygrali drugą partię 25:22.
Trzecią odsłonę bardzo dobrze rozpoczęli zawodnicy prowadzenie przez Marka Kardosa (5:1). Następnie gra toczyła się punkt za punkt. Na pierwszym time oucie częstochowianie prowadzili 8:4. Po czasie przewaga gospodarzy wzrosła do pięciu oczek 10:5. Kamiński został zatrzymany przez podwójny blok (12:7). Na drugi time out zespoły udały się przy stanie 16:9. Po czasie gra toczyła się punkt za punkt. Salas zepsuł zagrywkę (20:14). Przy stanie 22:14 o czas prosił trener ekipy gości. Kamiński posłał piłkę w aut (23:17). Set wygrała ekipa z pod jasnej góry 25:19, tym samym obejmując prowadzenie 2:1 w całym spotkaniu.
W czwartej odsłonie szybko na dwa przewagi punkty wyszli częstochowianie 5:3. Następnie gra toczyła się punkt za punkt. Na pierwszej przerwie technicznej zespół prowadzony przez Marka Kardosa wygrywał 8:7. As serwisowy Wiśniewskiego (10:7). Przewaga gospodarzy zmalała do jednego punktu za sprawą dobrego ataku Pereza i zatrzymania Sobali na środku (10:90. Na drugą przerwę techniczna zespoły udały się przy stanie 16:14. Błąd przekroczenia linii trzeciego metra popełnili goście (18:15). Częstochowianie podwójnym blokiem zatrzymali Menzela, czas dla ekipy przyjezdnych. Dawid Murek uderzał w siatkę (20:16.). Z pipa kończył Gierczyński (21:16). Viviana posłał siatkarski samolot (23:18). Dawid Murek wybijał piłkę po bloku w aut, piłka meczowa dla Tytana AZS. Skuteczny atak Hiszpanów (24:20). Wiśniewski przyjmował na palce. Drzyzga wystawiał na środek, kończył Wiśniewski. 25:21. W całym spotkaniu akademicy wygrali 3:1.
Tytan AZS Częstochowa - Unicja Almeria 3:1 (27:29, 25;22, 25:19, 25:21)
AZS: Oczko, Murek, Gierczyński, Wiśniewski, Sobala, Janeczek, Stańczak (libero) oraz Kamiński, Hebda, Drzyzga
Unicaja: Ferrera, Menzel, Mara Victor, Chourio, Perez, Salas, Llaberes (libero) oraz Delgado, Ruiz, Baos
źródło: info.własna








