Katarzyna Mroczkowska (kapitan Gwardii Wrocław): - Gratulacje dla gospodyń. Bardzo nam zależało, żeby tutaj wygrać, niestety nie udało się. Pojedynek był bardzo wyrównany. Po dwóch wyraźnie przegranych setach doprowadziłyśmy do tie-breaka, w którym lepsze były pilanki. W play-off przyjdzie nam się zmierzyć z Muszyną. Nie będzie to łatwe, ale zrobimy wszystko, by napsuć im krwi.
Agnieszka Kosmatka (kapitan PTPS Piła): - Dziękuję za gratulacje. Cieszę się niezmiernie z tego, że wygrałyśmy dziś ten mecz, gdzie jeszcze parę tygodni temu byłyśmy w strefie spadkowej. Nikt nie liczył, że skończymy rundę zasadniczą na szóstym miejscu. Fajnie jest wygrzebać się z takiego czegoś. Udowodniliśmy sobie wszyscy, że jest potencjał w tym zespole, tylko trzeba w ten zespół wierzyć i dać szansę grać takim młodym dziewczynom, jakie grają w Pile. Widać, że w nich jest przyszłość, że one mają tyle siły i energii, by pokazywać się i robić takie widowisko, jak chociażby dzisiaj. Dzisiejszy mecz to przede wszystkim zagrywka. Pierwsze dwa sety po naszej stronie, a w trzecim wchodzi Zuzanna Efimienko i było bodajże 7:0. Zagrywka tutaj decydowała o obliczu meczu. Cieszę się, że zwyciężyłyśmy w piątym secie i pokazałyśmy, że umiemy sobie radzić w tak trudnych sytuacjach.
Rafał Błaszczyk (trener Gwardii Wrocław): - Podzielam zdanie obu pań, że mecz był ciekawy, obfitujący w szereg zaskakujących zwrotów akcji. Być może nie wszystkie akcje były takie, jakie chciałbym. Zespół z Piły dzisiaj wygrał mecz, stąd moje gratulacje na ręce kapitana i trenera. Myślę, że to był ciekawy i udany start zespołu z Piły w tym sezonie, a sądzę, że drużyna ta nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. Mojemu zespołowi dzisiaj, pomimo przegranej, gratuluję, że po tych dwóch naprawdę nieudanych dla nas setach, gdzie mieliśmy ogromny problem z przyjęciem zagrywki, ale też z innymi elementami, potrafiliśmy odmienić losy tego meczu, odrzucić wszystkie złe rzeczy i zacząć myśleć pozytywnie. To się przełożyło na grę, myślę, że widowisko dzięki temu było ciekawe.
Mirosław Zawieracz (trener PTPS Piła): - Wielkie podziękowania i chwała dziewczynom, że po trzecim i czwartym secie walczyły. Po drugim już byliśmy myślami przy zwycięstwie, ale okazało się, że zespół z Wrocławia gra do końca. My potrafiliśmy wrócić do gry, zagrać to, co graliśmy w pierwszym i drugim secie i wygrać. Jesteśmy na szóstym miejscu, rozpoczynamy walkę w play-off. Będziemy grać jak do tej pory, o wszystko.
źródło: siatka.org








