- Jestem chwilowo pierwszym szkoleniowcem, a czy zostanę nim na dłużej, to się dopiero okaże. Zobaczymy bowiem, w jaki sposób ta zmiana przełoży się na grę. Jeżeli będą dobre wyniki, to będzie sens dalszej współpracy. Dziewczyny fajnie trenują i chciałbym, aby gra drużyny jak najszybciej uległa poprawie. Dużo jednak zależy od samych zawodniczek. Zobaczymy, jak będzie - stwierdza Tobolski.
Roszadą na ławce trenerskiej nie wydaje się być zaskoczony sam Wiertiełko. Szkoleniowiec podkreśla, że ważne dla niego jest dobro drużyny - Rozumiem tę decyzję, trzeba zrobić wszystko, aby drużyna grała jak najlepiej - podkreśla Białorusin. Pierwszym sprawdzianem dla białostoczanek jest dzisiejszy mecz przeciwko ekipie z Dąbrowy Górniczej, który rozegrają we własnej hali.
Monika Kulmaga
Źródło: Gazeta Bydgoszcz








