Od początku coś nie gra pomiędzy trenerem Wiertiełkiem a jego zawodniczkami, a także asystentem. Wiadomo, że gdzie nie ma porozumienia, tam nie znajdzie się zwycięstw. Doskonałym przykładem na to jest właśnie AZS Białystok, który zatacza błędne koło: zła atmosfera w drużynie przyczynia się do odnoszonych porażek, a te jeszcze bardziej wpływają na zaostrzenie sytuacji wewnątrz klubu. Białoruski trener nie potrafi należycie spełnić swojej roli, a więc scalić zespołu i prowadzić ją z wiarą oraz zaufaniem. Władimir Wiertiełko zarzuca swoich siatkarkom między innymi brak motywacji, one zaś podważają jego kompetencje.
W ostatnim secie meczu z Gwardią Wrocław w ramach Pucharu Polski doszło do nieprzyjemnej sytuacji. Trener podszedł do kwadratu dla zawodniczek rezerwowych i ostrymi słowami potraktował Aleksandrę Kruk. To zdenerwowało zarówno tę siatkarkę, jak i jej koleżanki, które stanęły w jej obronie. - Przegraliśmy, bo nie tworzyliśmy zespołu. Każda siatkarka grała sama. Nie było koncentracji i motywacji- skomentował spotkanie pierwszy trener zespołu. Innego zdania była rozgrywająca białostockiego teamu. - Nasz trener zmienił skład po wygranym pierwszym secie i następne trzy nam się nie udały- upatrywała przyczyn porażki Lucie Muhlsteinova. Jeszcze ostrzej całą sprawę potraktowała doświadczona siatkarka, Dominika Sieradzan.
- Trener zaczął robić zmiany, nie rozumiem dlaczego. W pierwszym secie rywalki nas dogoniły, ale tę partię zwyciężyłyśmy. Wygranego składu się nie zmienia, a trener zrobił roszady. Szkoleniowca nie było z nami przez tydzień. W tym czasie my ćwiczyłyśmy i przygotowywałyśmy się.Trenowałyśmy pod okiem trenera Czesława Tobolskiego. Miałyśmy opracowane systemy i pucharowy mecz był po to, aby to potrenować. Niestety przyjechał trener Wiertiełko, zrobił swoją koncepcję i wszystko poszło w niwecz - stwierdza atakująca AZS-u.
Czy AZS Białystok będzie potrafił odzyskać równowagę czy ten rozpędzony wagon w końcu wpadnie w przepaść? Na Nowy Rok można życzyć temu klubowi spokoju, który na pewno jest potrzebny do rozwiązania tego konfliktu. Oby wraz ze starym rokiem trener i zawodniczki pozostawiły za sobą kłótnie i wszelkie nieporozumienia i powróciły do odbudowywania swojej atmosfery.
na podstawie www.siatka.org/www.sportowefakty.pl/www.gazeta.pl/Kurier Poranny








