Premierowa odsłona toczyła się pod dyktando gości. Od początku seta było widać, że gospodynie są mocno zestresowane meczem, czy to z powodu utytułowanych przeciwniczek, czy zagorzałych fanów, którzy zgotowali "Czerwonej gwieździe" niemal piłkarski doping. Na pierwszą przerwę techniczną Muszyna schodziła z czteropunktową przewagą (8:4). Trener Pavlicević musiał mocno zmotywować swoje zawodniczki, bo po przerwie udało się im zdobyć aż cztery punkty z rzędu (10:12). Było to jedyna taka sytuacja w secie, przez resztę odsłony to zawodniczki Bogdana Serwińskiego miały dominowały. Na drugiej przerwie technicznej wygrywały już (16:11). W kolejnych akcjach dobrze rozgrywała Radecka, a przez to łatwiej było atakującym zdobywać punkty (20:13). Przez cały set Serbki miały spory problem z przyjęciem, nasze zawodniczki skrzętnie to wykorzystywały. Set zakończył się pewną wygraną Muszyny (25:15).
Drugi set zaczął się wyrównanie. Młode zawodniczki z Belgradu dzielnie stawiały czoła Mistrzyniom Polski, zdołały wypracować sobie nawet dwupunktową przewagę (7:5). Jednak od momentu kiedy punkt z ataku zdobyła Kasprzak, poziom reprezentowany przez Crvene stale się obniżał. W kolejnej akcji na zagrywkę weszła Djursić. Serbskie siatkarki miały z jej przyjęciem ogromny problem, a jeśli nawet jakieś piłki wracały na stronę Muszyny to były to piłki darmowe. Podopieczne trenera Serwińskiego niemiłosiernie wykorzystywały błędy przeciwniczek. Świetnie atakowały Werblińska i Kasprzak, dobrze blokowała Gajgał - w rezultacie klub z Muszyny zdobył aż 8 punktów z rzędu (17:9). Przy takim wyniku można było być pewnym wygranej Muszyny, w związku z tym Bogdan Serwiński zdecydował się na zmianę: za Kaczor na boisko weszła Rourke. Było to świetna zmiana, bo za każdym razem kiedy Rourke dotknęła piłki- Muszyna zdobywała punkt (22: 12). Seta atakiem po bloku w aut zakończyła Werblińska (25:25).
Trzeci set rozpoczął się świetnie dla Banku BPS, zagrywki Werblińskiej sprawiły, że Muszyna prowadziła już (5:0). Po ataku Rourke siatkarki z Muszyny schodziły na pierwsza przerwę techniczną z pięciopunktowym prowadzeniem (8:3). Po przerwie zawodniczki z Creny poprawiły swój styl gry i zaczęły powoli odrabiać straty (14:18). Od tego momentu w grę Muszyny zaczęła się wkradać nerwowość , a co za tym idzie błędy. Nagle okazało się, że tak doświadczona Gajgał potrafi przegrać pojedynek na siatce z swoją młodszą vis-a-vis, co więcej liderka drużyny - Werblińska posyłała piłki w aut, a Serbki dobrze grały w bloku i skutecznie atakowały. Przy stanie (20:20) Bogdan Serwiński poprosił o czas. Po przerwie Muszyna zdobyła cztery punkty z rzędu i już kiedy wydawało się, że mecz się zaraz zakończy Serbki zaczęły odrabiać straty. Po bloku punkt zdobyła Kecman, wtórowała jej Budrović. Zawodniczki Banku BPS nie potrafiły wybronić ataków, a same w ofensywie tylko kiwały. Mecz zakończył się wygraną Crveny (26:24).
Na ostatnią partię zawodniczki Bogdana Serwińskiego wyszły zdenerwowane. Znów nie radziły sobie w defensywie (1:3). Do pierwszej przerwy technicznej udało się jednak uporządkować grę i to siatkarki z Muszyny schodziły z boiska z jednopunktową przewagą (8:7). W kolejnych akcjach świetnie w ataku spisała się Kinga Kasprzak, udało się też złapać Serbki na bloku- dzięki temu było już (12:8). Siatkarki z Belgradu nie złożyły jednak broni, Kecman zdobywała punkty atakiem, a liderka zespołu Bjelica wtórowała jej (14:15). Po drugiej przerwie technicznej Muszyna zdecydowanie przejęła inicjatywę. Wszystko za sprawą świetnych zagrywek Kaczor, Serbki nie miały dobrego przyjęcia i nie mogły wyprowadzić skutecznej kontry. Z opresji swój zespół ratowała Bjelica. Jednak akcję po tym jak udało im się uciec z trudnego ustawienia na zagrywkę weszła Kasprzak (19:14). Trzy punkty zdobyte z rzędu postawiły siatkarki Banku BPS w na tyle dobrej sytuacji, że nawet Milena Radecka zdecydowała się na kiwkę (21:16). Później na zagrywkę weszła Werblińska. Mecz ostatecznie skończył się wynikiem (25:17).
Bank BPS Muszynianka Fakro Muszyna: Werblińska (1), Bednarek-Kasza (6), Kaczor (7), Kasprzak (11), Radecka (12), Djursić (17), Zenik (L) 2 i Rourke (3), Wensink (4), Rabka(9), Gajgał (13) i Stam-Pilon (5)
Crvena Zvezda Belgrad: Rakić (4), Popović (5), Radulović (8), Bjelica (11), Kecman (15), Stevanović (18), Pusić (L) 9, Budrović (1), Medarević (10) i Kubura (2)








