Veronika Hudima (atakująca PTPS Piła): Było bardzo blisko, niestety, przeciwniczki dzisiaj zagrały dobry mecz. My oczywiście bardzo chciałyśmy wygrać, walczyłyśmy do końca, jednak się nie udało. Myślę, że niektóre elementy w pewnych momentach mogłyśmy lepiej zagrać. Kiedy była dobra zagrywka i blok, to wygrywałyśmy sety, kiedy trochę odpuściłyśmy w tych elementach, rywalki od razu to wykorzystywały. Tam są dobre atakujące. Pani Żebrowska zagrała dziś świetnie, nie mogłyśmy jej zatrzymać. Musimy jeszcze popracować do piątku.
Magdalena Śliwa (kapitan Tauron MKS Dąbrowa Górnicza): Pierwsze mecze play-off są zawsze bardzo nerwowe. Zespoły, które są niżej w tabeli nie mają absolutnie nic do stracenia. To tak, jakby zaczynała się cała liga i granie o coś. Dziewczyny z Piły zagrały bardzo ambitnie, bardzo walecznie. Walka trwała do końca, przez co ten mecz był zacięty i skończył się wynikiem 3:2. Ogromnie cieszę się, że ten wygrałyśmy, bo teraz nie są ważne punkty i to, jak się wygrywa, tylko zwycięstwo. Mamy już zaliczkę, jedziemy do siebie.
Waldemar Kawka (trener Tauron MKS Dąbrowa Górnicza): Przyjeżdżając do Piły spodziewaliśmy się, że to nie będzie łatwy mecz. I taki był - twardy, zacięty, mógł się podobać. Całe szczęście, że to my wygraliśmy i wracamy do Dąbrowy w dobrych nastrojach, chociaż rywalizacja nie jest w żaden sposób przesądzona. Myślę, że Piła nie jest na straconej pozycji, że będzie walczyła.
Mirosław Zawieracz (trener PTPS Piła): Po wypowiedziach, które już tu padły ja mogę dodać tylko tyle: dzisiaj się nie udało, za trzy dni znowu będziemy próbować.
źródło: mks.dabrowa.pl








