Dominika Golec (zawodniczka Budowlani Łódź w zastępstwie kapitan Joanny Mirek):
Nie da się wygrać spotkania, kiedy psuje się dziewiętnaście zagrywek. Zatrważająca różnica między drużynami była właśnie w tym elemencie. W pozostałych grałyśmy na podobnym procencie. Wracamy do Łodzi i wiemy nad czym mamy pracować. Teraz będziemy przygotowywać się do play-offów i przede wszystkim nad tym musimy się skupić.
Magdalena Śliwa (kapitan Tauronu MKS Dąbrowa Górnicza):
Jestem zadowolona ze zwycięstwa za trzy punkty. Zwycięzców się nie rozlicza, a więc najważniejsza jest wygrana. Oba zespoły popełniły masę błędów. Może to być powód dla którego spotkanie nie było porywające.
Maciej Kosmol (trener Budowlani Łódź):
Ten mecz był bardzo szarpany. Ciężko się go oglądało. Z naszej strony popełniliśmy bardzo dużą ilość zepsutych serwisów. Wracamy do Łodzi, gdzie będziemy dalej pracować. Chcielibyśmy zmienić swoją grę szczególnie w elemencie zagrywki. Miejmy nadzieję, że uda się poprawić błędy własne i powalczymy w play-offach.
Waldemar Kawka (trener Tauronu MKS Dąbrowa Górnicza):
Ceremonie przed spotkaniem miały wpływ na oba zespoły. Mecz musiał się odbyć, a dla ekip nie miał chyba większego znaczenia. Myślę, że my i Łódź bardziej śledzimy rozwój wydarzeń i to z kim zagramy we wtorek niż o tym, co dzisiaj się działo. Końcówka spotkania była usypiająca, ale taka już chyba jest ostatnia runda.
źródło: mks.dabrowa.pl








