W pierwszym secie trzy lub dwa punkty przewagi utrzymywały gospodynie (15:12). Końcówka partii była bardzo emocjonująca. Podopieczne Wiesława Czai, choć było 21:19, odrobiły straty i mogły walczyć o zwycięstwo w tej odsłonie. Po grze na przewagi, przyjezdne wygrały 33:35. W drugiej partii triumfowały już gospodynie, które rozpoczęły ją od mocnego uderzenia. Mielczanki uzyskały wysokie prowadzenie, 4:0. Stal była lepsza w prawie każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła (zagrywce, bloku oraz ataku). Prowadziły aż 18:9 i nie oddały przewagi do końca seta. Wygrały wysoko, bo 25:13. W kolejnej odsłonie mielczanki również "znokautowały rywalki". Jednak akademiczki nie poddały się tak łatwo. Czwartego seta wygrały do 21. Wszystko miał rozstrzygnąć tie-break, w którym lepsze okazały się siatkarki z Białegostoku, wygrywając do 9. Tym samym, drużyny podzieliły się punktami. Po tym spotkaniu mielczanki zajmują 6. pozycję w tabeli, a białostoczanki 5.
Stal Mielec - AZS Białystok 2:3 (33:35, 25:13, 25:13, 21:25, 9:15)








