Na początku pierwszej partii obie drużyny prezentowały wyrównaną grę. Jednak wkrótce to siatkarki z Wrocławia wypracowały sobie przewagę (14:12, 15:13, 16:14). Po powrocie na parkiet kiwką próbowała zagrać Robertson, ale czujnie zachowała się Sobolska, która zablokowała rozgrywającą przyjezdnych. Następnie siatkarki ze Szwajcarii zaczęły popełniać błędy własne i Impel Gwardia odskoczyła na znaczne prowadzenie 19:14. Serię świetnych zagrywek wykonała Jaszewska, utrudniając przyjęcie przeciwniczkom (20:15). Przewaga Polek zaczęła topnieć. Rywalki zdołały zniwelować stratę. Po skutecznym ataku Piggott na tablicy wyników widniał rezultat 21:19. Trener Rafał Błaszczyk poprosił o przerwę. Po ataku z drugiej linii Mroczkowskiej piłka wróciła na stronę Polek i Gwardzistki miały już tylko punkt przewagi (22:21). Ostatecznie siatkarki z Wrocławia nie dały sobie wydrzeć zwycięstwa w tej partii i po ataku Wilson wygrały pierwszą odsłonę spotkania 25:22.
W drugiej partii po raz pierwszy w tym meczu na prowadzenie wyszły Szwajcarki (3:2, 4:3). Jednak dominacja przyjezdnych nie trwałą długo. Po efektownym bloku Wilson podopieczne Rafała Błaszczyka prowadziły dwoma oczkami (6:4, 8:6). W kolejnej akcji pojedynczym blokiem popisała się Sobolska i przewaga Impel Gwardii wzrosła do 3 punktów (11:8). Tą przewagę miejscowe utrzymały do drugiej przerwy technicznej (16:13). W końcowej fazie seta po złym przyjęciu Gwardzistek stan partii wyrównał się (20:20). Obserwowaliśmy walkę punkt za punkt. Po ataku Jaszewskiej Impel miał dwie piłki setowe (24:22). Nie udało się jednak żadnej z tych szans wykorzystać i potrzebna była gra na przewagi, którą wrocławianki zakończyły już przy pierwszej nadarzającej się okazji. Polki zakończyły tą partię przy wyniku 26:24.
Podopieczne Rafała Błaszczyka nie rozpoczęły najlepiej trzeciej odsłony spotkania. VFM Franches-Montagnes szybko objął prowadzenie (5:2). Na pierwszej przerwie technicznej Szwajcarki prowadziły już czterema oczkami (8:4). Wkrótce wrocławianki zaczęły odrabiać starty. Gdy w polu zagrywki pojawiła się Sobolska i z lewego ataku pomyliła się zawodniczka gości, Impel Gwardia doprowadziła do remisu, a następnie wyszła na minimalne prowadzenie (12:11). Gra Impelu Gwardii Wrocław wyglądała coraz lepiej. Natomiast rywalki zaczęły popełniały własne błędy. Gdy atak w taśmę wykonała jedna ze Szwajcarek zawodniczki zeszły na drugą przerwę techniczną przy wyniku 16:13 na korzyść Polek. Po wznowieniu gry kolejne akcje kończyły się na korzyść VFM Franches-Montagnes. Wkrótce stan partii wyrównał się (16:16). W decydującej fazie seta Gwardzistkom ponownie udało się wypracować przewagę (22:20, 24:22). Jeszcze przy pierwszej piłce meczowej przyjezdne zdołały się obronić, ale przy drugiej Dosty zaatakowała w taśmę, czym zakończyła tę partię przy stanie 25:23.
Impel Gwardia Wrocław - VFM Franches-Montagnes 3:0
(25:22, 26:24, 25:23)
Impel Gwardia Wrocław: Wilson, Mroczkowska, Czypiruk, Jaszewska, Haładyn, Sobolska, Krzos (libero).
VFM Franches-Montagnes: Dosty, Barry, Pestole, Piggott, Price, Robertson, Pauli (libero).
Źródło: na podstawie relacji sportowefakty.pl








