Spotkanie otwiera udany atak Liesbet. Gospodynie szybko wychodzą na prowadzenie, które utrzymują na pierwszej przerwie technicznej (8:6). Walka zawodniczek Pałacu o doprowadzenie do wyrównania w końcu przynosi rezultaty i po ataku Polak z lewej strony siatkarki gości wreszcie wyrównują (9:9). BKS niesione dopingiem kibiców ponownie wychodzi na kilkupunktowe prwadzenie, m.in. dzięki skutecznej grze w ataku. Nie bez znaczenia pozostają również błedy popełniane przez zawodniczki z Bydgoszczy. Na druga przerwę techniczną sprowadza zespoły fantastyczna zagrywka Liesbet. Po powrocie na parkiet to właśnie ta siatkarka pozostaje w centrum uwagi wszystkich obecnych na hali najpierw zdobywając punkt atakiem, a po chwili posyłając bydgoszczankom kolejnego asa serwisowego (18:11). Trudna sytuacja punktowa nie deprymuje jednak siatkarek gości, dzięki kilku skutecznym atakom i dwóm z rzędu asom Kowalkowskiej zmniejszają dystans do rywalek (20:15). Mimo coraz lepszej gry w końcówce pierwszej partii bydgoszczanki nie zdołały zniwelować strat i musiały uznać wyższość miejscowych.
Początek drugiego seta należy zdecydowanie do gospodyń. Kilka szybkich akcji i skutecznych zbić daje podopiecznym Wiktorowicza przewagę 4:1. na pierwszej przerwie technicznej ta przewaga powiększa się jeszcze o jedno oczko (8:4). O ile na początku partii zawodniczki z Bydgoszczy starały się jeszcze trzymać fason i grac swoją siatkówkę o tyle od stanu 11:10 i bloku na Martinez gra Pałacu kompletnie się rozsypała. Do drugiej przerwy technicznej przyjezdne były w stanie zdobyć jedynie jedno oczko (16:11). Bielszczanki skutecznym równo ustawionym blokiem całkowicie wybiły siatkówkę z głowy Martinez. Z akcji na akcję gra BKSu nabierała tempa, a przeciwniczki nie były w stanie zrobić nic by przerwać dobra serię miejscowych. Partię kończy atakiem w antenkę Czyżnielewska i bydgoszczanki przegrywają już 2:0.
Początek trzeciego set wskazywał, że ekipie z Bydgoszczy udało się otrząsnąć po ciężkim laniu jakiego doznały w partii poprzedniej. Zawodniczki przyjezdne starały się utrzymywać kontakt punktowy z rywalkami i do minimum ograniczać własne błędy. Niestety dla fanów Pałacu determinacji wystarczyło im tylko do stanu 4:3. Wszystkie akcje do pierwszej przerwy należały do miejscowych, którym wychodziło kompletnie każde zagranie. Chwila przerwy nie podziałała ożywczo na zawodniczki z Bydgoszczy i przyjezdne dalej nie były w stanie przerwać dobrej gry rywalek. Bielszcznki natomiast punktowały z każdej strefy boiska dorzucając raz po raz punkty zdobyte serwisem. Prawdziwy popis dawała Ciaszkiewicz, która punktowała nawet ze środka siatki (18:8). Zdeprymowane bydgoszczanki same oddawały punkty rywalom prezentując coraz prostsze cały zestaw błędów własnych. Po asie Pelc miejscowe miały piłke meczową, którą wykorzystała ostatecznie Ciaszkiewicz. W całkiem niezłym stylu BKS wywalczyło sobie miejsce w pólfinale mistrzostw Polski.
MVP spotkania wybrano Liesbet Vindevoghel
BKS Aluprof Bielsko Biała – Pałac Bydgoszcz 3:0
(25:20; 25:14;25:15)
BKS Aluprof: Wołosz, Ciaszkiewicz, Pelc, Bamber-Laskowska, Vindevoghel, Wojtowicz, Miyashiro (libero)
Pałac Bydgoszcz: Martinez, Mazurek, Polak, Czyżnielewska, Zemstova, Sosnowska, Kuehn-Jarek (libero)








