Pierwsza partia rozpoczęła się od serii silnych ataków Urałoczki. Zawodniczki Nikołaja Karpola dobrą grą w defensywie i ofensywie osiągnęły wysoką przewagę od początku seta. Bielszczanki źle weszły w mecz i zanim opanowały nerwy set chyli się ku końcowi. Pierwsza odsłona wygrana została przez gospodynie wynikiem 25:9.
Początkowo w drugim secie lepiej prezentowały się bielszczanki, które na pierwszą przerwę techniczną zeszły prowadząc 8:5. W drugiej części partii gospodynie poprawiły swoją grę opanowały sytuację i zwyciężyły 25:15.
Trzecia odsłona meczu była najbardziej wyrównana. W niej bielszczanki w końcu zagrały tak jak potrafią. Dobra zagrywka i skuteczny blok, zwłaszcza w wykonaniu Gabrieli Wojtowicz na prowadzenie zaciętej walki. Na początku partii BKS prowadził 10:7, ale po chwili na tablicy był już remis (11:11). W drugiej części seta uwidoczniła się przewaga gospodyń, które osiągnęły czteropunktową przewagę. Piłkę meczową Rosjanki miały przy stanie 24:20. Nasze zawodniczki nie odpuściły i doprowadziły do remisu 24:24. Końcówka była rozegrana na przewagi. Zadecydowała lepsza skuteczność gospodyń, które trzeciego seta wygrały 27:25.
Urałoczka - NTMK Jekaterinburg - BKS Aluprof Bielsko-Biała 3:0 (25:9, 25:15, 27:25)
Urałoczka: Estes, Filipova, Salina, Maryukhnich, Pasynkova, Chaplina, Starodubova (libero) oraz E. Rusakova, Yagodina
BKS Aluprof: Wołosz, Bamber-Laskowska, Vindevoghel, Ciaszkiewicz, Wojtowicz, Crimes, Miyashiro (libero) oraz Kaczorowska, Pelc, Banecka, Frąckowiak, Lichtman
Źródło: bks.bielsko.pl








