W niedzielę sopocianki pokonały mielecką Stal, jednak niewiele brakowało, aby spotkanie wcale się nie odbyło. W drodze powrotnej z Baku, gdzie Atom rozgrywał mecz Ligi Mistrzyń razem z bagażami siatkarek z Sopotu zawieruszyły się ich książeczki zdrowia. A bez tych dokumentów spotkanie nie powinno się odbyć. Sopociankom groził nawet walkower, ale mecz rozegrano warunkowo, bo szefowie Atomu zapewnili, że tuż po odzyskaniu bagażu dostarczą dokumenty lub ich kopie.
- Dostałem zapewnienie od władz klubu, że kopie zostały już wysłane kurierem - powiedział dyrektor PlusLigi Kasprzyk. - Ponadto konsultowałem się z komisarzami poprzednich meczów Atomu, którzy zapewnili mnie, że badania zawodniczek są ważne do 14 kwietnia. Wygląda więc na to, że walkowera nie będzie. Wierzę ludziom, myślę, że nikt mnie nie oszukał, ale faktem jest, że od siedmiu lat, odkąd powstała Profesjonalna Liga Piłki Siatkowej, taka sytuacja miała miejsce po raz pierwszy.
Źródło: sport.pl








