Wczoraj gdy Brazylijczycy po raz trzeci z rzędu zdobyli złoto Mistrzostw Świata, 'kanarkowi' nie kryli radości. Mimo, że zdobyli już w swojej karierze wszystko co było do wygrania nadal cieszą się tak samo jak za pierwszym razem. Świętowania nie było końca.
Dekorację, konfetti czy szampana widział cały siatkarski świat... a co działo się poza kamerami? W autobusie jadącym do hotelu o odpowiednią oprawę muzyczną zadbał "Dj Lucas". Środkowy Canarinhos jednak długo nie bawił się 'sam'. Za chwilę dołączyli do niego Bruno i Rodrigao, którzy opanowali tył autobusu: śpiewali, a okrzyków radości nie było końca. Całą radość uwiecznił zaś inny zawodnik 'kanarkowych' Joao Paulo Bravo, który kamerował wszystko co działo się w autokarze, natomiast zdjęcia robił Marlon. Najspokojniej świętował trener drużyny Bernardo Rezende.
W hotelu było nieco spokojniejsze świętowanie, bowiem na miejscu na zawodników czekały ich rodziny. Brazylijczycy są najlepszym przykładem jak można cieszyć się z sukcesu. ;)
Źródło: reprezentacja.net








