-Aleksander, jak Twoje kontuzjowane kolano?
-Kolano jest w procesie powrotu – tak powiem.
-Z tych 6. – 8. tygodni powrotu, o których mówił Władimir Alekno, ile pozostało?
-Nie będę zgadywać. Będę robić okresowo badania MRT, będę też patrzył na to, jak będzie się czuło kolano. Chciałbym powrócić do gry jak najszybciej. Czym szybciej, tym lepiej, oczywiście.
-Słyszałem, że kontuzji nabawiłeś się na treningu. To prawda?
-Nie, to zdarzyło się na rozgrzewce przed meczem. Już nie pamiętam, z kim wtedy miał grać Zenit. Poczułem ból po lądowaniu. Był moment, kiedy naprawdę bardzo mnie bolało, kiedy nie czułem się komfortowo. I odłamał się, jak się okazało, kawałek chrząstki, która potem zaczęła się kruszyć.
-To warto pamiętać, że to Twoja pierwsza poważna kontuzja, tak?
-Tak, to moja pierwsza tak poważna kontuzja, która doprowadziła do tego, że musiałem przejść operację. Niezbyt miło.
-Hokeista, Paweł Burie, opowiedział, że był w szoku, kiedy usłyszał od lekarza, ile czasu jest potrzebne na leczenie kolana. On nie wiedział, co robić, nudziły go te monotonne ćwiczenia podczas rehabilitacji. A dla Ciebie co jest najcięższe?
-To naprawdę okropne. Choć chodzę na treningi z drużyną, próbuję coś robić, żeby nie zostać w tyle odnośnie ćwiczeń. Ale kiedy to wszystko zdarzyło się.. ja, kiedy usłyszałem w pierwszy dzień, że potrzebna jest operacja… to było trzeba by zobaczyć moje oczy, moje samopoczucie. Tego po prostu nie da się wyrazić słowami. Już wkrótce Olimpiada, a mi powiedzieli, że mogę nie trenować dość długo, nawet dłużej niż teraz się dowiedziałem. Pierwszy lekarz, który mnie badał, powiedział, że przez trzy miesiące nie będę mógł niczego robić, żadnych większych ruchów. Zostałoby naprawdę niewiele czasu do Igrzysk, zbyt mało, żeby w ogóle się przygotować. Chwała Bogu, że ten czas skrócił się i dlatego mam nadzieję, że uda mi się powrócić do formy.
Sokoli wzrok
-Wczoraj okazało się, że na Igrzyskach nie będzie stosowany system Hawk Eye. A Ty jesteś za wprowadzeniem wideo powtórek w siatkówce?
-Nie byłoby źle, jeśliby wprowadzono „Sokoli wzrok”, jak my to nazywamy. Jest to bardzo potrzebne. Ale to nie jest tak potrzebne, jak podczas Ligi Światowej w Polsce, gdzie na telebimach dla widzów pokazywali powtórki. To nie powodowało, że sędziowie zmieniali decyzję, jeśli ona była zła. Można byłoby wykorzystać to w inny sposób – każda drużyna powinna mieć kilka możliwości sprawdzenia decyzji sędziowskiej. Taki system jest naprawdę potrzebny. Nie mówię, że chciałbym, aby to sprawiało, że wszystkie spory w spotkaniach. Chciałbym, aby wszystko zależało od siatkarzy.
-Lloy Ball powiedział, że lepiej nie kłócić się z sędziami, tylko spojrzeć na swoje błędy w zagrywce, ataku czy przyjęciu. Zawodnicy mylą się częściej od sędziów. A Ty co o tym myślisz?
-Myślę tak samo – lepiej atakować w pole, a nie gdzieś po bokach. Ale bywają różne zdarzenia i czasem decyzje sędziów wpływają na wynik spotkania. Dlatego chciałbym, aby ten system był wprowadzony i czasem doprowadzał do tego, że sędziowie zmieniają decyzję.
Prezent na dzień urodzin
-Kilka dni temu obchodziłeś urodziny. Co podarowała Ci drużyna?
-Drużyna dała mi pieniądze. To normalne w dzisiejszych czasach. Każdy sam sobie wybiera prezent.
-Jekaterina Gamowa na swoje urodziny dostała różowe adidasy, a po nowym roku sponsor wręczył siatkarkom czek na futrzane kurtki. Przypomnij sobie najbardziej niezwykły prezent w karierze.
-No, czeku na kurtki jeszcze nie dostałem, oczywiście. Nie wiem, chyba nie było takich oryginalnych.
-Jeżeli kiedyś schodziłeś na stację kazańskiego metra…
-Nie byłem w kazańskim metrze (uśmiecha się).
-A tam wiszą afisze Zenitu z Twoim zdjęciem. W Moskwie i we Włoszech nie było takich propagandowych akcji?
-Bardzo miło, oczywiście. W Moskwie wisiały plakaty całej drużyny Dynamo. Ale żeby tak oddzielnie każdego zawodnika, to nie było.
-Tak przy okazji – Maksim Michajłow ma kilkuset przyjaciół wirtualnych na różnych portalach społecznościowych. Co ciekawe, często też ma czas, aby odpowiadać na wszystkie wiadomości. A Ty jesteś „zaprzyjaźniony” z portalami społecznościowymi? Twitter masz?
-Odnoszę się do nich normalnie. Mam konto na vkontakte (popularny portal społecznościowy portal w Rosji, gdzie konto mają, np. Jurij Bereżhko czy Aleksej Ostapenko) i Facebooku. Twittera nie mam. Niech się ludzie obrażają, ale nie przyjmuję zaproszeń wszystkich, kto mi tylko wyśle. Dodaję tylko tych, z którymi lubię rozmawiać, od których lubię dowiadywać się, co nowego u nich. Niektórzy ludzie do mnie piszą, zadają różne pytania – które mnie interesują, to odpowiadam.
Wiele wolności – też nie dobrze
-Maksim Michajłow powiedział niedawno, że wolałby zagrać w konfederacji zachodniej. A Ty?
-To prawda i zgadzam się z nim w 100%. To, że nas wrzucili do konfederacji wschodniej.. Chociaż niby do wszystkich miast w tej części znajdujemy się jakąś godzinę lotu. Ale dla nas to dodatkowe obciążenie, bo niektóre loty trwają po 4 – 5 godziny. Chwała Bogu, że nasi sponsorzy wyszli naprzeciw naszym oczekiwaniom i mamy własny samolot. Kiedy trzeba lecieć gdzieś dalej, to korzystamy z czarteru. Za to po prostu jestem bardzo wdzięczny. To pomaga, łatwiej znieść jakiekolwiek podróże. Z naszym wzrostem bardzo ciężko się lata w zwykłych samolotach.
-Nie wszyscy dobrze odnosili się do pomysłu, żeby w Mistrzostwach Rosji brały udział także drużyny z Ukrainy i Białorusi. A Ty jak do tego się odnosisz?
-Ja zawsze jestem za rozwojem siatkówki. Gdzie to by się tylko nie odbywało – czy w Rosji, czy gdzie indziej. Im silniejsze mistrzostwa, tym silniejszymi będą zawodnicy, drużyny. Dlatego jestem za taką koncepcją.
-Aleksej Obmoczajew niedawno powiedział, że jest kibicem, od dziecka, Spartaku, Maksim Michajłow to wielbiciel petersburskiego Zenitu. Z pewnością kibicujesz Dynamo?
-Do piłki nożnej odnoszę się ze spokojem. Praktycznie nie oglądam tego sportu.
-To po roku życia we Włoszech?
-Drużyn innych krajów nie oglądałem, Mistrzostwa Świata może, ale nie śledzę piłki nożnej i nie interesuję się nią. Byłem tylko na jednym meczu – Interu. Grbić jakoś zaprosił mnie na stadion, żebym zobaczył mecz.
-Już niedługo wybory prezydenckie w Rosji. Jeżeli zostałbyś głową państwa, to jaka byłaby Twoja pierwsza ustawa?
-Zostając prezydentem można zrobić dużo dobrego dla kraju. Każdy człowiek z dobrym nastawieniem chciałby zostać prezydentem i zrobić tak, żeby wszystkim żyło się dobrze. I ja tego pragnę – chciałbym, aby wszystkim się żyło dobrze. I żeby nikt nie narzekał. Ale w rzeczywistości, żeby tak było, to bardzo ciężko. I wydaje mi się, że w naszej Rosji wszystko idzie ku demokracji, ale co za dużo wolności, to też niedobrze.
źródło: ria.ru








