Sobota, 19 maja 2012
Czcionka
Ligi zagraniczne Liga Mistrzów: Emocjonujący pojedynek w Maceracie

Środa, 22 lutego 2012 23:38

Liga Mistrzów: Emocjonujący pojedynek w Maceracie

przez Michalina Dzienia
Oceń ten artykuł
(1 głos)
WykopFacebook TwitterGoogle

Mimo dotkliwej porażki w dwóch pierwszych setach, Lube Banca Marche Macerata zdołała się podnieść i doprowadzić do zwycięskiego tie-breaka!

Początek włoskich derbów należał zdecydowanie do Trentina, które dzięki dobrej zagrywce wysunęło się na prowadzenie 0:3. Wynik zaczął się wyrównywać dopiero po kontrze Omrcena z prawego skrzydła (5:6). Pierwsza przerwa techniczna miała miejsce po autowej zagrywce Savaniego, 7:8. Gdy stan seta przekroczył granicę 10 punktów, ciągle minimalnie lepsza była drużyna gości. Przy stanie 10:11 Rafael rozegrał perfekcyjną piłkę na środek do Djuricia – to początek budowania dystansu punktowego między najlepszymi włoskimi drużynami. Zerwany atak Parodiego oraz fenomenalna zagrywka Kaziyskiego w Savaniego nie pozostawiały złudzeń kto jest górą w partii numer jeden (13:17). Alberto Giuliani poprosił o przerwę dla Maceraty (15:21), jednak nie odniósł zamierzonego efektu – rozpędzeni siatkarze Stojczewa bez większego problemu wygrali seta, blokując Parodiego (16:25).

Drugą odsłonę spotkania otworzył skuteczny atak Stankovicia, który świetnie wykorzystał poślizgnięcie Kaziyskiego w drodze do bloku. Dalej akcja toczyła się punkt za punkt – większość rozstrzygała się już w pierwszej akcji (4:4). Sprawy po stronie Maceraty zaczęły komplikować się, gdy siła ataku zespołu zdecydowanie spadła, co bezlitośnie na kontrach wykorzystywali przeciwnicy (4:8). Bezbłędnie w przyjęciu sprawował się Bari, odbierając bez większego problemu nawet najsilniejsze serwisy Lube Banci. Gra zaczęła wchodzić na wyższy poziom w okolicach stanu 9:12, gdy Cristian Savani w sytuacyjnej akcji przedarł się przez blok gości - Radostin Stojczew poprosił nawet o chwilę przerwy. Trentino szybko wróciło do optymalnej formy, zostawiając w tyle Maceratę jeszcze przed decydującą fazą partii (14:19). Siatkarze Alberto Giuliani utonęli we własnych błędach również w tym secie, przegrywając 19:25.

Pogrążona w poprzednich partiach Macerata wróciła do spotkania ze zdwojoną siłą. Gospodarze dzięki dobrej zagrywce Kovara wysunęli się na dwupunktowe prowadzenie (5:3). Trentino niepotrzebnie skakało potrójnym blokiem do słabo dysponowanego dziś Savaniego, co doprowadziło do stanu 7:4.  Nieporozumienia w drużynie z Trydentu dosłownie się mnożyły, a najlepszy snajper zespołu, Jan Stokr został dwukrotnie zatrzymany na siatce, co skutkowało bardzo niekorzystnym dla nich wynikiem (13:8). Druga przerwa techniczna pozwalała na pozytywne myślenie w drużynie Alberto Giulianiego – (16:10 po skończonej przechodzącej piłce). Spokojną końcówkę zwieńczył Cristian z lewego skrzydła po bardzo ostrym skosie, 25:18.

Macerata idąc za ciosem świetnie wystartowała w partii numer cztery. Juantorena, najlepszy strzelec drużyny gości został zablokowany już przy stanie 2:1. Na specjalną pochwałę zasługiwał Cristan Savani, którego dyspozycja uległa wielkiej poprawie względem pierwszych dwóch setów (8:5). Środkowa część czwartej odsłony spotkania należała zdecydowanie do Maceraty, zdecydowanie prowadzącej paroma oczkami – (14:10, 15:10, 16:12). Obraz gry uległ zmianie, gdy Matej Kaziyski przyspieszył na zagrywce i w ataku (18:14), a dalej Kovar pomylił się w najgorszym dla siebie momencie (22:20). Pierwszy raz oglądaliśmy wyrównaną końcówkę seta. Trener drużyny gości, Radostin Stojczew poprosił o przerwę po fatalnej pomyłce Kaziyskiego, uderzającego w siatkę przy stanie 23:20. Ostatecznie Macerata zdołała doprowadzić do tie-breaka po skutecznym ciosie Kovara, 25:22.

Po kilku wyrównanych akcjach, kończonych zazwyczaj w pierwszym uderzeniu (3:2 Savani obija blok, 4:3 Stokr skutecznie z prawego skrzydła), Macerata zaczęła budować niewielką przewagę (6:3, as serwisowy Omrcena), więc Radostin Stojczew został zmuszony do poproszenia o chwilę przerwy dla swojego zespołu. Zmiana stron nastąpiła przy stanie 8:4 i minimalnie autowej zagrywce Mateja Kaziyskiego. Niestety dla widowiska, gra Trydentu nie nabrała kształtów i gospodarze pewnie zmierzali po zwycięstwo w dzisiejszym spotkaniu (12:6). Emocjonujący pojedynek zakończył ze środka Podrascanin, 15:9!


Lube Banca Marche Macerata - Trentino PlanetWin365 3:2 (16:25, 19:25, 25:18, 25:22, 15:9)

Lube Banca Marche Macerata: Savani, Parodi, Stankovic, Travica, Omrcen, Podrascanin, Exiga (libero)

Trentino PlanetWin365: Kaziyski, Juantorena, Raphael, Djuric, Stokr, Burgsthaler, Bari (libero)

Poprawiane: Środa, 22 lutego 2012 23:55
Michalina Dzienia

Michalina Dzienia


E-mail: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.


+Dodaj komentarz

Redakcja portalu siatkówka24 informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych w komentarzach, zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania, w ciągu 48 godzin, listów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej czy też propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady etykiety. Przypominamy, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.


Zapraszamy do śledzenia relacji live na łamach naszego serwisu!



KLIKNIJ

Zapraszamy do odwiedzania naszego kanału na YouTube

KLIKNIJ W OBRAZEK

Nasi partnerzy


RadioGol.pl
www.radiogol.pl


Partner poligraficzny
www.mjp.eu


UMKS Kęczanin Kęty
www.keczanin.info


Stowarzyszenie
"Miasto i Gmina Kęty XXI"
www.mig21.pl

Zespół Szkół Mistrzostwa Sportowego w Jastrzębiu Zdroju
www.zsms.pl