Sezon 2011/2012 do najłatwiejszych nie należy wie to każdy kibic śledzący pierwszoligowe rozgrywki. Poziom zaplecza ekstraklasy wyraźnie się podniósł, a zespoły, nawet te z górnej częsci tabeli, muszą się dużo napracować by odnieść zwycięstwo. Kibicom trudno jest przewidzieć przebieg i rezultat poszczególnych pojedynków, a co za tym idzie atrakcyjność rozgrywek jest zdecydowanie większa. W obliczu dobrego poziomu jaki prezentują zespołu pierwszoligowe tym większe wrażenie rrobi wynikuzyskiwany przez drużynę z Nysy, która po 16. kolejce zmagań ma na swoim koncie pokażną sumkę 37 punktów i z meczu na mecz coraz bardziej odjeżdża rywalom.
Jak trudnym do gry terenem jest nyski parkiet wie każda drużyna, której przyszło się mierzyć z Akademikami w hali przy ulicy Głuchołaskiej. W tym sezonie jednak podopieczni Janusza Bułkowskiego "koszą" rywali równo czy to na własnym placu czy na wyjeździe. Chcemy wygrywać każde spotkanie, jednak każdy mecz jest inny. Do każdego przeciwnika inaczej musimy się przygotowywać. Na razie nie ma co się za bardzo podniecać. Są jeszcze są play-offy, w których może być różnie. Na razie odpukać, w drużynie brak jest kontuzji i oby było tak dalej - studził nieco zapały po ostatnim spotkaniu z Będzinem trener Bułkowski. Nie trzeba być jednak ekspertem, aby zauważyć, że spotkała się w Nysie grupa zawodników, którzy znają swoją wartość i ciężko pracują aby osiągnąć sukces - Każdy przychodząc tutaj po prostu założył sobie cel, że trzeba tą ligę wygrać. Nikt tu nie jest za karę: czy Łuka, czy Andrzejewski, czy zawodnicy, którzy zostali w Nysie. Chcemy osiągnąć dobry wynik i jest na to ogromna szansa. Nyska siatkówka ma swoje 5 minut, my dzięki temu również. Wyniki poszczególnych spotkań pokazują, że pierwsza liga nie jest naprawdę taka słaba. Działacze w PlusLidze mylą się, zamykając ją. Chcielibyśmy sami wywalczyć awans i zagrać w PlusLidze - powiedział Kamil Kacprzak.
Czy nysanom uda się utrzymać wysoki poziom do końca rozgrywek i zawojować pierwszą ligę pokaże czas. Wierni kibice AZSu wierzą, że tak sen z powiek spędza im inne pytanie - co dalej? Czy klub będzie stać finansowo na awans?
* wypowiedzi Kamila Kacprzaka i Janusza Bułkowskiego pochodzą z oficjalnej strony AZSu Nysa








